sobota, 22 lutego 2014

Stephen King "Podpalaczka"

lubimyczytac.pl
Tytuł: "Podpalaczka"
Autor: Stephen King
Wydawnictwo: Albatros   
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 510 

 Ile to ja już czasu zamierzałam przeczytać jakąkolwiek książek Stephena Kinga? Ile razy już nawet wybierałam się po nią do biblioteki? Niezliczoną ilość razy ... I tak w końcu udało mi się zdobyć "Podpalaczkę" w konkursie. Zanim jednak się za nią zabrałam, trochę poleżała na mojej półce. Ale nadszedł ten dzień, kiedy wyjęłam ją, przekartkowałam i zaczęłam czytać. Jak więc wypadło moje pierwsze spotkanie ze Stephenem Kingiem? Królem królów królów? Średnio.

 Był sobie Andy. I była sobie Vicky. Był sobie eksperyment. I było dwieście dolarów. Była sobie miłość. I było z tej miłości nieszczęście. Była więc sobie Charlie. I był Sklepik. Była mała dziewczynka. I była ogromna moc. Było morderstwo. I była ucieczka. A to wszystko było sobie przez te dwieście dolarów ...

lubimyczytac.pl
Andy i Vicky poznali się, podczas udziału w eksperymencie. Oby dwoje potrzebowali pieniędzy, a to było szansą na zdobycie dwustu dolarów. Próba Sześć - 6 z 12 studentów miało ją dostać. Reszcie rzekomo wstrzykiwano wodę. Próba Sześć miała być tylko słabym, nieszkodliwym środkiem halucynogennym. Jednak okazało się, że wszyscy dostali Próbę Sześć. I, że ona wcale nie była nieszkodliwa. Ci, którzy brali udział w eksperymencie popełniali samobójstwa, lub ktoś im w tym trochę pomagał. A powód był. I to jaki ...
Ale Andy i Vicky żyli. I mieli się dobrze. Do czasu.

Wzięli ślub, urodziła im się córeczka. I to wtedy właśnie się zaczęło. Bo Charlie nie była zwykłą dziewczynką. Charlie wzniecała ogień. Nie, nie -nie żadnymi zapałkami. Ona to robiła używając tylko i wyłącznie swojego ... mózgu.  W pewnym momencie doszło do tragedii, ponieważ Sklepik zaczął interesować się rodziną McGee...


"Jeśli masz złe myśli, musisz za nie odpokutować."*

Jak już wspomniałam to moja pierwsza książka tego autora. I jak też już wspomniałam spotkanie to wypadło średnio. Nie wiem w sumie czego się spodziewałam. Jakiegoś wielkiego "wow"? King dla wielu jest właśnie ... królem. "Jego książki są świetne, cudne, piękne, genialne, fantastyczne, wow, wow, wow..." Źle nie było. Ale, czy dobrze? Raczej też nie. 


"(...) Zegarek mówi mi, że z sekundy na sekundę jestem bliżej śmierci. To dobra wiadomość"*

Przede wszystkim myślałam, że Charlie będzie trochę starsza. Okazało się jednak, że jest małą dziewczynką. Z jednej strony niewinna, jak każde dziecko, a z drugiej posiadająca ogromną moc. Wydaje mi się, że jest to troszkę dziwne. Po prostu nie pasowało mi tu. Mogła mieć hmm .. no chociaż 12 lat. To byłoby zdecydowanie lepsze. 

O bohaterach jak dla mnie pisanie się kończy. Bo duża, duża większość z nich (w sumie chyba każdy...) była nijaka, zwykła, niczym nie wyróżniająca się. Sama nawet Charlie nie wzbudziła we mnie zachwytu.  Znacie takie uczucie, kiedy bohaterowie nagle stają się tak jakby waszymi przyjaciółmi? Czujecie jakby żyli naprawdę? No to tu czegoś takiego nie ma. 

Książkę czytało mi się dosyć ciężko. Jakieś pokręcone nazwiska, kompletnie nie potrzebne. Nie jest to książka na wieczór, kiedy już przysypiacie. Trzeba się skupić. Nie należy do tych "łatwych". 


"Klucze to zabawne przedmioty; gromadzą się na kółku i na ich podstawie możesz ocenić całe swoje życie."*

Czasami się gubiłam. Mało, kiedy "przeżywałam" książkę. Chociaż zdarzyły się momenty wzruszenia. Akcja specjalnie mnie nie wciągnęła. 

I teraz najlepsze! Ośmioletnia dziewczynka. Taka pełna delikatności, najbardziej na świecie kocha tatusia. Oczywiście jest też ta mroczniejsza, mniej delikatna strona Charlie, ale to zostawmy w spokoju. Teraz będzie mały hmm ... można to nazwać spoiler. Więc uwaga :P (Ale to nie jest nic ważnego...) Końcówka książki, finał wszystkiego.  Jest jeden wielki harmider. No i agenci Sklepiku zabijają koniki. Które Charlie kocha tak samo jak tatusia. I co mówi Charlie? Ośmioletnia dziewczynka? Sukinsyny! Tak, tak! Sukinsyny zabiły jej koniki! Fakt, że teraz dzieci przeklinają chyba zanim się jeszcze narodzą (O.o), ale to było tak ... niesmaczne, tak po prostu idiotyczne!  Koniec spoileru :P  Za to leci dla mnie ocena w dół.



sorry za jakość tych zdjęć :P i jeszcze ten kabel od myszki xd
i po co mi ta ramka? O.o

"Bóg kocha sprawiać, by ludzie łamali przysięgi."*

Koniec jest dosyć tajemniczy. Nie wiemy, czy wszystko skończy się happy end'em, czy też nie.  Nie lubię czegoś takiego. Mógł być dramatyczny koniec, fajny koniec, średnio fajny koniec, smutny koniec, a tak to w sumie tutaj go nie ma...

Warto zwrócić uwagę na okładkę. A przede wszystkim na jej tył.

"-Jeśli będziesz musiała  zabić tych, którzy staną ci na drodze, Charlie, zrób to. To wojna. Niech wiedzą, że byli na wojnie."*

Książka doczekała się ekranizacji w 1984 roku. Doczekała się również kontynuacji! Ale tylko tej filmowej. Jestem bardzo ciekawa, jak wygląda to wszystko na ekranie. Na pewno, jak znajdę tylko czas - obejrzę :)

Mimo wszystko historia Charlie zainteresowała mnie. Nie jest to lektura górnych lotów. Nie jest to książka dla każdego. Moim wymaganiom raczej nie sprostała. Ale to na pewno nie jest moje ostatnie spotkanie z Panem Kingiem. Już czeka na mnie "Miasteczko Salem" i mam nadzieję, że będzie lepsze od "Podpalaczki" :)

6,5/10

* Stephen King "Podpalaczka"

Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Czytam fantastykę" i "Book lovers".

42 komentarze:

  1. Oglądałam ekranizację i muszę przyznać, że nawet mi się podobała, ale po kontynuacje nie sięgałam. Książkę mam na oku o dawna, choć trochę się wystraszyłam tego końca. Również nie lubię takich rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o filmie słyszałam raczej dużo niepochlebnych opinii, także trochę się boję, ale spróbować można :P

      Usuń
  2. Kurka, a ja Podpalaczkę lubię, nawet bardzo. Czytałem ze trzy lata temu i wspominam niezwykle pozytywnie. Ekranizacja średnia ;-) Miasteczko Salem zaś uwielbiam, od tej książki zaczęła się moja długotrwała miłość do Króla!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja mam nadzieję, że mi też się spodoba :D

      Usuń
  3. Całkowicie podzielam Twoją opinię. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Tylko jedną książkę tego autora przeczytałam. Pewnie kiedyś to zmienię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może niekoniecznie "Podpalaczka" :P

      Usuń
  5. Jeszcze nie sięgnęłam po tę książkę, ale na pewno to zrobię ze względu na moją miłość do Kinga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie miłości jak na razie King nie rozbudził ;)

      Usuń
  6. Przeczytałam dużo książek Stephena Kinga, "Podpalaczki" jednak nie czytałam, choć to już kolejna niezbyt dobra opinia na temat tej książki. Do "Miasteczka Salem" też się przymierzam, bo jeszcze nie miałam okazji się z tą powieść zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że "Miasteczko..." będzie lepsze :3

      Usuń
  7. Kinga czytałam tylko "Miasteczko Salem", które strasznie mi się spodobało. Z pewnością na "Podpalaczkę" też nadejdzie czas ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że i mi się spodoba ;)

      Usuń
  8. Przeczytam najpierw inne powieści Kinga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Innych nie czytałam, ale myślę, że będzie to dobra decyzja :D

      Usuń
  9. Mam za sobą jak na razie dwie książki Kinga. "Podpalaczki" jeszcze nie miałam okazji przeczytać, ani obejrzeć. Jednak myślę, że kiedyś nadejdzie na to czas, ale jeszcze nie teraz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy tej lekturze trzeba mieć dużo czasu i ogromne chęci ;)

      Usuń
  10. Mam Christine tegoż autora u siebie na półce, mam nadzieję, że moje pierwsze spotkanie z Kingiem wypadnie lepiej ;) A jak się przekonam do autora, to może i po Podpalaczkę sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i ja się do Kinga przekonam ;)

      Usuń
  11. Muszę nadrobić zaległości z Kinga. Aż czasem mi wstyd, że czytałam tylko jedną jego powieść.Ale dwie widnieją na liście moich książkowych chciejstw, więc jestem dobrej myśli. Co do "Podpalaczki" to słyszałam jedynie o filmie - bardzo skrajne opinie.

    PS. Zapraszam do siebie - dawno cię u mnie nie było...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również tylko jedną i jakoś było mi wstyd, ale po tym nieudanym 'spotkaniu' jakoś tak... przestało mi być wstyd :P

      Wiem, wiem :'( Przepraszam, ale naprawdę ostatnio nie mam czasu tak jestem zawalona nauką. Nawet mój pokój zamienił się w jeden wielki syf, bo nie mam kiedy posprzątać ... Obiecuję, że za niedługo zrobię wielki powrót na Wasze blogi. Na razie musicie mi wybaczyć ;)

      Usuń
  12. Ja osobiście nie mogę się się przekonać do prozy Kinga, mam jego Joyland, ale chwilowo omijamy się szerokim łukiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A "Joyland" jestem bardzo ciekawa, bo koleżanka czytała i jej się podobało, także jak nie wyjdzie z "Miasteczkiem Salem" to chyba dam ostatnią szansę Kingowi, w tej książce :)

      Usuń
  13. Dzięki Tobie mam chęc na tę pozycję <3
    Zachęciłaś :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh... Wybacz, ale jedyne co mogę tu napisać to pytanie: Przeczytałaś chociaż część recenzji?

      Usuń
  14. Co do Kinga, odczuwam to samo. Wszyscy tak się nim zachwycają, bo pisze horrory, a moim zdaniem to nie są horrory, tylko powieści z domieszką kilku straszniejszych scen, które nie wywołują zbytnich emocji. Ale Graham Masterton to już pisze horrory i to takie z prawdziwego zdarzenia! I oczywiście uważam, że Masterton powinien być królem królów królów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednak są ludzie, którzy Kingiem się nie zachwycają :D Książek Mastertona nie znam, ale mam w planach :)

      Usuń
  15. Prawda jest taka, że przekleństw w książkach Kinga jest masa, przynajmniej tych, które czytałam i trochę to razi, bo naprawdę jest ich za dużo. Na każdej stronie. Czytałam trzy i jedna bardzo dobra, jedna przeciętna, a jedna fatalna. Tej nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie to te przekleństwa, aż tak mi nie przeszkadzają, gdyż używam ich, a nawet nadużywam :P Ale to z Charlie było przegięciem.

      Usuń
  16. King ma u mnie specjalną półkę, tyle jego książek posiadam. Wstyd się przyznać - przeczytałam niewiele, głównie te z okresu Richarda Bachmana, bo wolę tę szczególną psychologiczną wnikliwość niż horror, który mnie nie porywa. Najwyższy czas chyba sięgnąć po jakieś późniejsze dzieło i sprawdzić, czy spodoba mi się twórczość Mistrza. Może zacznę od Podpalaczki..? W sumie mnie nią zaciekawiłaś. (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie mam w swojej prywatnej kolekcji dwie :P
      Może Tobie się spodoba - nigdy nic nie wiadomo ;)

      Usuń
  17. O książce słyszłam, o filmie juz nie. Raczej nie siegna po żadną z tych form :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No raczej książka z tych co trzeba obowiązkowo przeczytać nie jest i myślę, że nic nie stracisz :P

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Może Tobie bardziej się spodoba :)

      Usuń
  19. A mnie jakoś niespecjalnie interesują książki Kinga, może kiedyś. :)

    Pozdrawiam,
    W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie interesowały, ale jak na razie niewypał :P

      Również pozdrawiam c:

      Usuń
  20. Fabuła wydaje się w sumie ciekawa, ale wszystko tkwi w szczegółach. Ja włąśnie jestem na etapie Miasteczka Salem jako pierwszego spotkania z Kingiem i na razie mi się podoba. Wiem o co Ci chodzi z tymi nazwiskami i imionami bohaterów, też sobie z tym nie radze w Salem, ale im dalej w głąb książki to już wiem o kim czytam. Czasem autor łaskawie przypomni co to za postać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fabuła - owszem ciekawa, ale właśnie te szczegóły popsuły książkę.
      To czekam na Twoją końcową opinię :)

      Usuń
  21. Cały czas obiecuję sobie, że w końcu przeczytam jakąś książkę King'a, ale na obietnicach póki co się kończy. Jeśli jednak nadejdzie dzień, w którym sięgnę po twórczość autora to na pewno nie zacznę od "Podpalaczki", bo Twoja recenzja przekonała mnie, że to nie moja bajka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynając od "Podpalaczki" można się zrazić do Kinga ;) Ja na szczęście posiadam kolejną jego książkę, bo gdyby nie to to nie wiem, kiedy znów odważyłabym się, żeby sięgnąć po jego twórczość :)

      Usuń

1.Wszelkie komentarze z "zapraszam do mnie" lub z linkami do Waszych blogów zostaną usunięte.

2. Jeśli chcecie mnie poinformować o konkursie lub Waszym wyzwaniu, możecie napisać to w komentarzu, ale moglibyście wysilić się chociaż trochę i napisać coś odnośnie postu. Jeśli Wam się nie chce to po prostu zostawicie link w podstronie "Wyzwania" w przypadku wyzwania i "Blogowe konkursy" w przypadku konkursu. Komentarze, które będą sprzeczne z tym co napisałam po prostu usunę.

Czy wymagam zbyt wiele?