środa, 13 listopada 2013

Abigail Gibbs "Mroczna Bohaterka. Kolacja z wampirem"


"Mordercy zabijają dla przyjemności. Wampiry po to, by przeżyć"*

Kiedy dostałam propozycję przeczytania tej książki, nie wahałam się, ani chwili. Bo? Bo przyznam się szczerze, że "Mroczna Bohaterka" to dopiero moja druga książka o krwiopijcach, a na właśnie coś takiego miałam ochotę: przereklamowane wampiry i książka, która dopiero co wyszła na rynek. 

Violet Lee miała spędzić ten wieczór z przyjaciółmi. 
Violet Lee miała się dobrze bawić. 
Violet Lee miała zapomnieć o codziennych troskach. 
Ale...
Violet Lee była świadkiem mordu trzydziestu mężczyzn.
Violet Lee bała się jak nigdy dotąd.
Violet Lee przez to, że znalazła się tam, gdzie nie trzeba i wtedy, kiedy nie trzeba - zamieniła swoje życie w piekło. 

Violet zostaje porwana przez istoty, o których nigdy nie miała pojęcia. Trafia, do miejsca, gdzie wszystko jest... piękne i mroczne. A tam księciem jest Kaspar Varn. Niebezpieczny i przystojny jak nikt. 
Violet nie potrafi się tam odnaleźć. Nie może do niej dotrzeć fakt, że najprawdopodobniej już nigdy niewydostanie się z tajemniczego królestwa. Jest zadziorna i zniesie każdy ból i każdą trudność. Będzie walczyć o siebie i o swoje zdanie. Nie da się. Bo tata jej obiecał. Bo tata po nią przyjdzie.

"Byłam odważna. W słowach. Nic mi to nie pomogło."*


Z każdym dniem Violet traci nadzieje. I z każdym dniem, co raz bardziej podoba się jej u Varnów, chociaż nie potrafi się do tego przyznać. Musi dokonać trudnej decyzji. Dowiaduje się o przepowiedni. O przepowiedni, która się spełnia. O przepowiedni, której jest częścią. 
Czy w tym wszystkich pomoże jej Kaspar? A Fabian, który był przyjacielem, a który odwrócił się od niej, bo obdarzyła uczuciem kogoś innego? Czy ojciec zrozumie jej decyzje? Czy zaakceptuje swoją córkę?

"Każdy mężczyzna, człowiek czy wampir, czy jeszcze coś innego, zawsze pożąda tego, czego mieć nie może."*


"Mroczna Bohaterka. Kolacja z wampirem" to debiut literacki Abigail Gibbs. Nie spodziewałam się fajerwerków po tej książce. Pisana przez nastolatkę? Pff... A jednak znów się pomyliłam.
Zachwyca mnie wiele książek - to fakt. Ale niewiele jest takich, którym po dwudziestu stronach mam ochotę zbudować ołtarzyk i je czcić. W sumie to mogę je policzyć na palcach jednej ręki. A właśnie "Mroczna Bohaterka" znalazła się w tej elicie. 

Tak - po dwudziestu stronach stwierdziłam, że po prostu kocham tą książkę. Akcja mknęła do przodu co raz bardziej z każdym zdaniem. Było wiele uśmiechów, rumieńców, otwartych ze zdziwienia ust i łez. Emocje. Emocje towarzyszyły każdej literce. Fantastycznie wykreowani bohaterowie. Każdy znalazł tam coś dla siebie. Mroczny Kaspar, którego strach się bać. Violet - zadziorna, pewna siebie dziewczyna. Kochany, opiekuńczy, a zarazem zagubiony Fabian. Wszyscy bohaterowie mieli w sobie coś innego, coś odmiennego, coś fantastycznego. 

W dodatku Abigail świetnie się nami bawi. Zwodzi nas. Myślimy, że Violet zostanie wampirem po kilku rozdziałach, a tu.. BUM! Pozytywny "bum". Książka najbardziej zaskakiwała w momentach, kiedy już myślałam, że niczym mnie nie zaskoczy. 

"Los jest naszym wrogiem, ale prawdziwie niebezpieczny jest czas".*

Wrócę jeszcze na chwilę do samej autorki. 
Abigail Gibbs daje nam przykład. Przykład, że jak się czegoś chce to można tego dokonać. Wszystkie nastolatki, nastolatkowie powinni brać z niej przykład. Zebrać myśli i zacząć pisać, jeśli coś tam w ich głowach się rodzi - nawet coś małego i niepozornego. Zobaczycie. Kiedyś dojdziecie do tego samego. A ja będę zachwycać się waszą książką. Przytulać się do niej na dobranoc i wypisywać imiona bohaterów w serduszkach na ręce. 

"Mroczna Bohaterka" jest napisana z pomysłem od początku do końca. Widać, że Abigail słuchała rad innych i je doceniała. Sprawiła, że jest w tej książce wszystko czego ja zawsze szukam. 

W trakcie czytania książki natrafiłam na kilka pozytywnych recenzji i bardzo odmiennych - negatywnych. Wydaje mi się, że najlepiej sięgnąć po "Mroczną Bohaterkę" i samemu się przekonać...

Masz dość wampirów? Krwiopijcy już Cię nie kręcą? Zapomnij. Wyrzuć z siebie to wszystko i zabierz się za "Mroczną Bohaterkę"! 

Na koniec dwa słowa o okładce. Jest piękna. Cudowna. Oszałamiająca, tak jak jej "wnętrze". Przyciąga do siebie. Hipnotyzuje. I nareszcie! Okładka, która jest o wiele ładniejsza niż zagraniczne :3 Ludzie z "Muzy" się postarali :)

Z wielką dumą odkładam ją na półkę (okej - przyznaję się, jeszcze nie teraz: będzie wędrować przez pół klasy zanim ją znów dostanę w swoje ręce :P) Naprawdę dajcie jej szansę, nawet jeśli nie jesteście jeszcze do niej do końca przekonani. 
Warto. Polecam. 

10+/10

*Abigail Gibbs "Mroczna Bohaterka. Kolacja z wampirem"

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję:




Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Czytam fantastykę":





FB :)

24 komentarze:

  1. Rzeczywiście ładna okładka :) Chętnie przeczytałabym, fabuła wydaje się ciekawa, a najbardziej przekonuje mnie fakt, że autorka zaczęła pisać tę książkę, gdy miała 15 lat o.o No i już dawno nie czytałam niczego o wampirach, chyba czas to nadrobić...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też "Mroczna bohaterka" zachwyciła. Cieszę się, że kontynuacja Jesienna Róża już w styczniu :)
    Czytadła Tetiisheri

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to i tak długo :P No, ale... Czekam z niecierpliwością :D

      Usuń
  3. No proszę, proszę! Będę musiała sama się za tę książkę wziąć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Recenzja dodana do wyzwania "Czytam Fantastykę"
    serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie również się bardzo podobała ta książka i teraz czekam niecierpliwie na jej kontynuacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie równie świetna jak pierwszy tom :)

      Usuń
  6. witaj. ;)
    Ja książkę dopiero przeczytam w grudniu, gdyż dostanę ją na urodziny. Muszę poczekać z oceną. ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Ja również jestem z grudnia :D
      No to mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  7. Łoł naprawdę tak wysoko? W życiu by nie pomyślała, że to taka fajna książka, jak widać lepiej nie oceniać książki po okładce, która jest straszna xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :O
      Okładka jest cudowna ! :O
      Clary, wyjdź! XD

      Usuń
  8. Okładka książki przyciąga i dodatkowo twoja ocena. Zapewne wezme się za tą książkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zachęciłam :3
      ( Dorots .? :D)

      Usuń
  9. Jestem w trakcie czytania i nie jest źle, chociaż fajerwerków też nie ma. Może po prostu ciężej mnie zachwycić, bo za dużo książek z tej tematyki czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tak, a ja właśnie dopiero drugą książkę o tematyce wampirów czytam ;)

      Usuń
  10. Mimo zachęcającej recenzji i wielu podobnych komentarzy, nie czuję się zbytnio zainteresowana powyższą powieścią. Zresztą, nie lubię wampirów i całego szumu wokół nich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie przez ten szum omijałam wampiry, a tu takie miłe zaskoczenie ... :)

      Usuń
  11. Bardzo chcę przeczytać! <3 Już tyle się naczytałam pozytywnych opinii, że chyba więcej mnie nie trzeba przekonywać! ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Z chęcią przeczytam...jak dostanę. Tylko jak to ja nie mam zielonego pojęcia.
    ''Zebrać myśli i zacząć pisać, jeśli coś tam w ich głowach się rodzi - nawet coś małego i niepozornego.'' rozwaliłaś mnie, totalnie i kompletnie. Moje szare komórki produkują się jak mogą(szkoda, że nie wtedy i nie na tym, na czym powinny)wymyślają dziennie setki początków historii, a ja tylko tak sobie to dalej wymyślam. I rysuję( czy też usiłuje to robić, bo z moim talentem to wiadomo)możliwych przyszłych bohaterów moich niestworzonych historii. A ty mi tutaj dzisiaj taki tekst przedstawiasz....to ja teraz posłusznie siadam i pisze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskoczyłaś mnie :D Bardzo pozytywnie :D Więc siadaj i pisz! I jak coś napiszesz to ja bym poprosiła :D
      "wymyślają dziennie setki początków historii, a ja tylko tak sobie to dalej wymyślam." Skąd ja to znam ... Jest początek, jest jakiś "kłębek" pomysłów, ale bark czasu i może odwagi sprawia, że po prostu nie mogę się zebrać i tego spisać.
      Rysuj ! Praktyka czyni mistrza ;)

      Usuń
  13. Na blogach sporo o tej książce czytałam i chętnie bym się skusiła, dawno nie czytałam nic wampirzego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie przepadam za wampirami, ale może jednak się skuszę na tę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta krążka jest niesamowita już nie mogę doczekać się "jesienna róża"już wiadomo kiedy ma być ??

    OdpowiedzUsuń
  16. Miło było przeczytać coś tak dobrego po nudnej jak flaki z olejem "Posiadłości Blackwood" którą skończyłam czytać o 2 w nocy po tym jak męczyłam ją 2 miesiące.
    Bo o 9 rano czytałam już Mroczną Bohaterkę i odłożyłam ją przeczytaną kilka minut po 1 w nocy. Idę spać. Dobry dzień, z dobrą książką :) Czekam na Jesienną różę.

    OdpowiedzUsuń

1.Wszelkie komentarze z "zapraszam do mnie" lub z linkami do Waszych blogów zostaną usunięte.

2. Jeśli chcecie mnie poinformować o konkursie lub Waszym wyzwaniu, możecie napisać to w komentarzu, ale moglibyście wysilić się chociaż trochę i napisać coś odnośnie postu. Jeśli Wam się nie chce to po prostu zostawicie link w podstronie "Wyzwania" w przypadku wyzwania i "Blogowe konkursy" w przypadku konkursu. Komentarze, które będą sprzeczne z tym co napisałam po prostu usunę.

Czy wymagam zbyt wiele?