czwartek, 17 kwietnia 2014

Alex Kava "Płomienie śmierci"

źródło
Tytuł: "Płomienie śmierci" 
Autor: Alex Kava 
Wydawnictwo: Harlequin 
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 405

Ogień jest czymś niesamowitym. Jednych przeraża. W drugich wywołuje pewien rodzaj podniecenia. Niektórzy uciekają jak najdalej od niego. Ale są też tacy, którzy lubią patrzeć jak coś płonie. Nie. Nie kawałek gazety, nie małe ognisko, lecz całe budynki. Ludzkie ciała. 


"Bycie samotnikiem i bycie samemu to dwie różne rzeczy."*

Płoną budynki. Są też ofiary. Nic się ze sobą nie łączy. Ale jedno jest pewne - podpalacz jest coraz odważniejszy. Agentka Maggie O'Dell praktycznie przez całe życie miała styczność z ogniem. Przez niego straciła kogoś bliskiego. I teraz znów może się tak zdarzyć. Ma znaleźć podpalacza. Ma zrozumieć co nim kieruje. Dlaczego podpala budynki, zabija ludzi a jednocześnie pozostawia ciała niespalone. W co on gra?


"Kiedy na nikogo nie liczysz, nikt cię nie zawiedzie. A co ważniejsze, nikt cię nie zrani."*

Kava to znane mi nazwisko, jednakże nie miałam jeszcze okazji przeczytać, żadnej jego książki. Yyyyy ... Jej książki. Tak, właśnie przed chwilą zorientowałam się, że to kobieta. No, ale nic... Opis brzmiał ciekawie, okładka intrygująco wyglądała, więc zabrałam się za nią z wielką ochotą. Do świetnej książki, na pewno jej daleko, ale śmiało mogę ją nazwać ciekawą i wciągającą. 

Tak naprawdę "Płomienie śmierci" to książka na jeden wieczór. Czyta się ją bardzo szybko. Jednakże były momenty, kiedy nie bardzo wiedziałam o co chodzi. Gubiłam się, a i autorka nie "przybiegła" mi na pomoc z wyjaśnieniami. 

Kryminał, który trzyma w napięciu. Który tak naprawdę pozostaje bez zakończenia. Który mrozi krew w żyłach. 
"Na zaufanie trzeba zasłużyć."*

Wielu bohaterów było bardzo ciekawych. Duża większość z nich mnie ogromnie zainteresowała. Nie byli nudni. Każdy się czymś wyróżniał.  Nie mogę pisać tutaj dużo, ponieważ "Płomienie śmierci" to już dziesiątym tom z serii z O'Dell. Większość bohaterów już pewnie się pojawiła, a jak wiadomo z każdym tomem coraz lepiej się ich poznaje. 

Kilka razy zostałam naprawdę miło zaskoczona. Nie jest to książka przewidywalna. Spędziłam przy niej miłe chwile. Mam nadzieję, że nie jest to moja ostatnia książka PANI Kavy. Polecam wszystkim wielbicielom kryminałów, autorki, jak i również osobom, które szukają czegoś dosyć lekkiego do czytania, ale z nutką grozy. 


"Czasami najprostsze rozwiązania są właściwe."*


Recenzja bierze udział w wyzwaniu Book lovers.

* Alex Kava "Płomienie śmierci"

Recenzja krótka, ale nie wiedziałam zbytnio co napisać. 

30 komentarzy:

  1. Książkę czytałam i bardzo mi się podobała, chociaż byłam nieco zaskoczona, że "Płomienie śmierci" to już dziesiątym tom z serii z O'Dell. Nie znam poprzednich serii(za wyjątkiem chyba 3), więc trochę tak zaczęłam od końca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również bardzo się zdziwiłam :)

      Usuń
  2. Mam jedną, jak dotąd nieprzeczytaną książkę Kavy. Muszę jednak szybko to zmienić i zapoznać się z jej twórczością - po Twojej recenzji czuję się zachęcona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie ciągle czekam na recenzję tej książki :D

      Usuń
  3. Zawsze myślałam, że to pan Kava! Ponad 400 stron w jeden wieczór? Podziwiam tempo czytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej ja, czytałam to troszkę dłużej z powodu ogromu nauki, ale wiem, że spokojnie mogłabym ją przeczytać w jeden wieczór :) Ale ma ogromne litery, krótkie rozdziały, które zaczynają się od połowy strony, także... ;)

      Usuń
  4. Mimo iż w książce występują ciekawi bohaterowie, to jakoś mnie do niej nie ciągnie. Poza tym na półce mam dużo książek, które na mnie czekają, więc odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No obowiązkowa lektura to nie jest... ;)

      Usuń
  5. Mam na półce Fałszywy Krok czy Fałszywy Trop (nie wiem jak się nazywa) ale jeszcze się nie zabrałam :)
    Zapraszam na recenzje Udręki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam zarówno o książce jak i o pani Kavie :D
    Zapowiada się nawet ciekawie, ale nie jestem pewna czy moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Eee... nie mam ochoty na tę książkę PANI Kavy. XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było do przewidzenia, Kingo :3

      Usuń
  8. Haha! Przyznam, ze nazwisko mi także jest znane, choć dotąd nie przeczytałam ni jednej książki i podobnie jak Ty sądziłam, że to facet :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie tylko ja się pomyliłam XD

      Usuń
  9. "Yyyyy ... Jej książki. Tak, właśnie przed chwilą zorientowałam się, że to kobieta. No, ale nic..." - hah, rozbrajające ^^ Bez obaw, sama kilka razy pomyliłam... płeć autora. Lub autorki.
    Książka chyba nie dla mnie. Podpalone ciała i budynki, nie, nie, to nie dla mnie ^^ Chociaż jakbym gdzieś napotkała, to czemu nie.
    Nominowałam Cię do LBA, jeśli masz ochotę wziąć (jeszcze raz) udział w zabawie, to zapraszam do mnie :)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nominację! Postaram się odpowiedzieć na pytania :) I również pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Cóż, ja kiedyś myślałam, że sztuka teatralna Tracy Letts'a to sztuka napisana przez kobietę... A Tracy Letts to mężczyzna.
    Jako wielka fanka książek Becketa i kryminałów Camilli Lackberg, koniecznie przeczytam "Płomienie śmierci"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, książkom Becketa to niestety ta do pięt nie dorasta ... ;)

      Usuń
  11. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki ale z chęcią sięgnę po "Płomienie śmierci" w najbliższym czasie! :3

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja nie słyszałam o autorce.
    Ale jak czas pozwoli, to po książkę, z przyjemnością sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam, nie słyszałam.....nie wiem czy sięgnę. Bdzi ciekawie, ale.....
    Jak gdzieś napotkam to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubie cykl o Maggie, większość książek mam za sobą, ale tej jeszcze nie czytałam, muszę to nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja muszę nadrobić inne książki z tego cyklu :)

      Usuń
  15. Czytałam i również się gubiłam, bo autorka nawiązywała do pozostałych części z cyklu. Ja jednak nie nazwałabym tej książki ani ciekawą ani wciągającą. Szczerze mówiąc męczyłam się z nią. Pomysł był dość interesujący, ale potencjał w nim drzemiący nie został wykorzystany. Zniechęciłam się do książek Kavy, aczkolwiek za namową innych stwierdziłam, że dam ostatnią szansę i zacznę od pierwszego tomu. Tylko nie wiem kiedy to nastąpi.
    I pamiętam swoje zdziwienie, jak sama zorientowałam się, że książkę napisała kobieta. Byłam przekonana, że mężczyzna. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też chciałabym poznać pierwszy tom. :)

      Usuń

1.Wszelkie komentarze z "zapraszam do mnie" lub z linkami do Waszych blogów zostaną usunięte.

2. Jeśli chcecie mnie poinformować o konkursie lub Waszym wyzwaniu, możecie napisać to w komentarzu, ale moglibyście wysilić się chociaż trochę i napisać coś odnośnie postu. Jeśli Wam się nie chce to po prostu zostawicie link w podstronie "Wyzwania" w przypadku wyzwania i "Blogowe konkursy" w przypadku konkursu. Komentarze, które będą sprzeczne z tym co napisałam po prostu usunę.

Czy wymagam zbyt wiele?